Archiwum Polskiej Przyrody Podwodnej

REDAKCJA
 


Ciernik - kolczasty wojownik z Zatoki Puckiej


Dla wielu turystów odwiedzających w sezonie letnim miejscowości położone na naszym wybrzeżu spotkania z rodzimą ichtiofauną bałtycką ograniczają się jedynie do filetów w smażalniach oraz cierników, których liczne stadka często widać pod powierzchnią wody wokół kadłubów kutrów i łodzi rybackich, a także na płyciznach okalających plaże. Cierniki są typowymi przedstawicielami rodziny ciernikowatych. Ich charakterystyczną cechą są ostre kolce - ciernie grzbietowe, do których nawiązuje nazwa całej rodziny, a także poszczególne nazwy gatunkowe.

Cierniki to rybki niewielkie nawet jak na nasze krajowe warunki - ich maksymalna długość wynosi zaledwie 7-8cm. Przez większość roku nie wyróżniają się też specjalnie ubarwieniem. Grzbiety mają ciemne: szare, szarozielone lub niebieskozielone a boki srebrzyste. Są natomiast odporne na zmiany w środowisku i łatwo adaptują się do nowych warunków, czego dobrym przykładem jest ich obecność zarówno w wodach słonych i słonawych, jak i w większości cieków i zbiorników słodkowodnych.

Zewnętrzną cechą łatwo wyróżniającą poszczególne gatunki krajowych ciernikowatych jest liczba i kształt kolców grzbietowych. W przypadku ciernika mamy stosunkowo duże i mocne kolce, których liczba waha się od 3 do 5. Kolce te są ruchome, tak że cierniki mogą je składać przy przeciskaniu się przez gęste glony lub groźnie stawiać dla odstraszenie rywala lub w obliczu zagrożenia. Bojowy wygląd, szczególnie cierników zamieszkujących wody morskie, dopełniają, przekształcone w kolce, płetwy brzuszne oraz pancerz z szeregu dużych płytek kostnych pokrywających boki. Poszukajmy zatem tych kolczastych wojowników w naszym Bałtyku. Nie będzie to zadanie trudne, gdyż w degradowanym zanieczyszczeniami środowiska Bałtyku Południowego ciernik okazał się tym gatunkiem, który potrafił najlepiej przystosować się do zmian i niepodzielnie zdominował naszą strefę brzegową. Jest on praktycznie wszędzie: na piaszczystych mieliznach, w strefach dna kamienistego i porośniętego roślinami, przy kamiennych narzutach budowli hydrotechnicznych, w wodach portowych i stoczniowych. Po sztormach można go także spotkać w wypełnionych wodą piaszczystych zagłębieniach w plaży.

   

Okresem do prowadzenia najciekawszych obserwacji podwodnych cierników jest wiosna i lato. Szczególnie w czerwcu i na początku lipca w słoneczne i bezwietrzne dni, gdy na płyciznach brzegowych Zatoki Puckiej temperatura wody przekroczy 20 stopni, można podglądać zachowanie cierników pływając po powierzchni i zanurzając pod wodę jedynie twarz osłoniętą maską nurkową. Jest to czas tarła ciernika i wychowu narybku. Należy przy tym zaznaczyć, iż ciernik jest rybą, która nie tylko buduje gniazdo, ale także sprawuje opiekę nad świeżo wyklutym narybkiem, przy czym obie te funkcje wypełnia samiec. Początkowo po wyszukaniu odpowiedniego miejsca, na przykład małej jamki pod kamieniem, samiec wyściela ją szczątkami roślin sklejonymi specjalną wydzieliną wytwarzaną przez jego nerki. Można go łatwo wtedy odróżnić, gdyż przybiera charakterystyczne ubarwienie. Jego gardło i podbrzusze stają się pomarańczowe lub jasnoczerwone a oczy - intensywnie błękitne. W tym też czasie samiec ciernika jest jednym z najatrakcyjniejszych tematów w rodzimej podwodnej makrofotografii przyrodniczej.

   

Po ukończeniu budowy gniazda samiec zagania do niego jedną lub kilka samic, które składają w nim zwykle od kilkudziesięciu do nawet 300-400 ziarenek ikry. Po zapłodnieniu ikry samiec strzeże nie tylko samego gniazda, lecz także obszaru wokół niego, starając się odpędzić każdego kto stanowi zagrożenie dla złożonej ikry i świeżo wyklutych larw. Można czasami zaobserwować jak troskliwy ojciec chwyta pyszczkiem uciekający z gniazda niesforny narybek i delikatnie umieszcza go z powrotem w bezpiecznym miejscu. Groźnie strosząc swoje kolce i pokazując bojowe barwy samiec ciernika potrafi atakować znacznie większych od siebie nieproszonych gości, gdy tylko naruszą granice jego terytorium. Może to być nawet obiektyw kamery czy aparatu fotograficznego, jeśli zostanie tylko przysunięty zbyt blisko gniazda.

W wodach Zatoki Puckiej razem z ciernikiem występują jeszcze dwa inne spokrewnione z nim gatunki kolczastych rybek o bardzo bliskiej biologii. Są to cierniczek i pocierniec. Cierniczek jest nieco smuklejszy i mniejszy od ciernika; różni się także od niego bardziej stonowanym ubarwieniem oraz większą liczbą delikatniejszych kolców grzbietowych. Latem można go spotkać ukrytego w przypominających watę glonach - brunatnicach, a zimą często w pobliżu budowli hydrotechnicznych, gdzie tworzy duże nieraz skupiska. Cierniczek jest nieco trudniejszym obiektem do podwodnych obserwacji niż ciekawski i wojowniczy ciernik. Jest bardziej płochliwy od swojego kuzyna, unika otwartych przestrzeni piaszczystego dna i znacznie szybciej chroni się w gęstwinie glonów. Stąd tez uzyskanie dobrych technicznie i kompozycyjnie ujęć cierniczka wymaga większego doświadczenia nie tylko fotograficznego ale także w obserwowaniu podwodnego świata.

   

Pocierniec jest największym z bałtyckich przedstawicieli ciernikowatych. Jego długość może dochodzić nawet do 12 cm, a liczba kolców grzbietowych waha się w granicach od 14 do 17. Jest on przy tym jeszcze bardziej wysmukły niż ciernik oraz ma także bardziej wydłużony pyszczek. Pocierniec jest gatunkiem, który jest już niestety bardzo rzadki i stąd szanse na spotkanie z nim pod wodą są raczej niewielkie. W ostatnim okresie o obecności pocierńca w Zatoce świadczą jedynie pojedyncze egzemplarze tej ryby znajdywane w kontrolnych zaciągach sieciowych ichtiologów ze Stacji Morskiej w Helu. Aby poobserwować pod wodą pocierńca wystarczy wyprawa na niedaleki Bornholm, gdzie jest on dość licznym mieszkańcem morszczynowych łąk.

Zarówno cierniczek jak i pocierniec budują gniazda, które jednak w odróżnienia od dość prymitywnych przydennych budowli ciernika są zawieszane pośród podwodnej roślinności i mają bardziej złożoną konstrukcję, dla której podstawowym budulcem są szczątki roślin.

Ze względu na małe rozmiary rodzimych gatunków ciernikowatych dominującą techniką zdjęciową jest makrofotografia. Wskazane jest użycie optyki specjalnie dostosowanej do tego typu fotografii. Najlepsze rezultaty można przy tym osiągnąć używając specjalnych obiektywów typu makro (o ogniskowych od 50 do 100 a nawet dłuższych ) lub pierścieni pośredniczących o odwzorowaniu 1:3 lub nawet 1:2. Niewielkie głębokości, na których występują ciernik i cierniczek pozwalają uzyskiwać udane zdjęcia nawet przy nurkowaniu ze wstrzymanym oddechem. Najlepsze jednak ujęcia, szczególnie makro w dużej skali odwzorowania to zwykle efekt zachowania pod wodą odpowiednio długiego bezruchu podczas kadrowania. Wówczas jednak staje się niezbędne pełne wyposażenie płetwonurkowe. Na szczęście do fotografowania ciernikowatych wystarczają całkiem lekkie zestawy (skafander piankowy 4-5mm, zestawy butlowe 1 x 4 - 6l lub 2 x 4l). W przypadku nurkowań filmowo-fotograficznych na piaszczystych mieliznach brzegowych Zatoki Puckiej przydatna jest zwykle kamizelka o niewielkiej wyporności, aczkolwiek można posłużyć się i zestawem z noszakiem plecowym lub piersiowym.

Cierniki i cierniczki można filmować czy fotografować nie tylko późną wiosną czy latem. Porą ciekawych obserwacji jest także zimą, lecz wówczas tematem zdjęć nie są pojedyncze rybki, lecz ich wielkie skupiska liczące setki a nawet tysiące sztuk, zgromadzone w objętości jednego, dwóch metrów sześciennych wody. Miejscem najczęstszych spotkań dużych skupisk cierników i cierniczków są okolice budowli hydrotechnicznych: nabrzeży portowych i pomostów.

Jarosław Samsel
samselj@rafy.pl



Copyright © 2003-2004 by Jarosław Samsel - Ocean Instruments Sp. z o.o.
All rights reserved


ustaw jako startową

Zaprenumeruj bezpłatny biuletyn informacyjny

szczegóły


linki
 
REDAKCJA | Copyright © 2002-2017 E-MARKETING
Reklama u nas: info@rafy.pl
Do góry