Archiwum Polskiej Przyrody Podwodnej

REDAKCJA
 


W poszukiwaniu szczupaków


Wiosna i początek lata to pora, w której ma swoje tarło większość gatunków naszych słodkowodnych ryb tzw. spokojnego żeru. Natomiast ryby drapieżne przystępują do rozrodu na ogół znacznie wcześniej - pod koniec zimy i wczesną wiosną. W ten sposób zapewniają swojemu odpowiednio już wyrośniętemu narybkowi możliwość żerowania na wylęgu ryb karpiowatych takich jak: płocie, wzdręgi, leszcze czy ukleje. Zgodnie z tą zasadą postępuje i szczupak. W zależności od warunków pogodowych, zwykle już w kwietniu lub na początku maja pojawiają się małe szczupaczki. Odżywiają się początkowo planktonem, ale już po paru miesiącach zaczynają polować na świeżo wykluty narybek innych ryb. Nie gardzą też owadami i kijankami. W tym też okresie szybko rosną i przybierają na wadze, tak że już na początku jesieni mogą mierzyć około 10cm długości. W sprzyjających warunkach, w bogatych w pokarm zbiornikach już po upływie pierwszego roku ich długość potrafi przekroczyć 20-25cm. Są wówczas już całkiem groźnymi drapieżnikami, choć i same padają też ofiarami innych myśliwych, do których należą także i większe szczupaki.
W pierwszym okresie rozwoju małe szczupaczki są jednym z najatrakcyjniejszych tematów podwodnych obserwacji. Ich "krokodyle" ciałka z nieproporcjonalnie dużą i groźnie wyglądającą głową oraz intensywne, pręgowane ubarwieniem, w którym dominują różne odcienie zieleni i żółci, przyciągają niejednego podwodnego fotografa. Gdzie zatem ich szukać?

   

Każdy zbiornik wodny, w którym żyją szczupaki ma swoją specyfikę. Ale czy to będą leniwe zakola rzeczne, zarośnięte rozlewiska starorzeczy czy nizinne jeziora małych szczupaków poszukiwać będziemy w strefie brzegowej, bezpośrednio pod powierzchnią wody pośród rozmaitych ukryć, którymi będą zarówno pojedyncze trzciny, liście grzybieni, rdestnic i strzałek wodnych jak też gałęzie zwalonych drzew i krzewów, pale pomostów i kładek, a nawet pojedyncze kamienie. Wiosną, gdy głębsze partie jezior są jeszcze stosunkowo chłodne, na dobrze nasłonecznionych płyciznach przybrzeżnych temperatura wody jest już o kilka stopni wyższa. Życie jest tu wówczas intensywniejsze i toczy się szybciej. Żerujący narybek ryb karpiowatych, larwy owadów, kijanki i małe żabki przyciągają drapieżców, pośród nich są też szczupaczki. Brodząc w gumowych butach wzdłuż pasa roślin brzegowych, po wodzie nie głębszej niż 20-30cm możemy zaobserwować żywe torpedy wystrzeliwujące prawie spod nóg w stronę otwartych przestrzeni. Te mniejsze to już tegoroczny wylęg, te większe to jednoroczniaki, które niedługo przeniosą się w głębsze partie wód w poszukiwaniu bardziej odpowiednich ukryć i większych ofiar. Najlepsze warunki obserwacji stwarza jednak nurkowanie. Zanurzeni pod wodą możemy pod światło obserwować rozjaśnioną promieniami słońca powierzchnię wody i poszukiwać charakterystycznego wrzecionowatego kształtu. Mały szczupak, zawieszony prawie nieruchomo w toni wodnej, utrzymuje swoją pozycję jedynie dzięki szybkim ruchom płetw piersiowych. Czyha na swoje ofiary, które, niedostrzegając zagrożenia, zbliżają się niebezpiecznie blisko, na odległość jednego szybkiego skoku. Szczupaczki nie gonią na ogół swoich ofiar. Polując z ukrycia, rzucają się na nie szybkim skokiem, któremu sprzyja opływowy kształt ciała i silny ogon. Jeśli za pierwszą próbą nie pochwycą ofiary, rzadko ponawiają atak. Zwykle od razu rezygnują i szybko powracają do zasadzki.

   

Gdy małemu szczupaczkowi uda się uniknąć licznych zagrożeń ze strony innych drapieżników i przeżyje on w danym zbiorniku wodnym kilka lat to ma duże szanse stać się jego prawdziwym podwodnym władcą. W odpowiednich warunkach dwunasto-, trzynastoletni szczupak może bowiem osiągnąć długość rzędu 1 metra i wagę ponad 10 kG. Poza człowiekiem nikt już wówczas nie jest w stanie stanąć na jego drodze.
Starsze i większe już szczupaki przenoszą się w głębsze partie wód. Takie cztero-, pięcioletnie, które osiągnęły już ponad półmetra długości, najłatwiej spotkać na jeziorowych stokach ukryte pomiędzy gałęziami zwalonych drzew. Często taką zasadę zasiedla kilka szczupaków z jednego rocznika rozmieszczonych na różnych jej piętrach. Największe natomiast okazy są samotnikami i większość swojego życia spędzają w przydennych ukryciach, z których polują zwykle na duże płocie, leszcze czy okonie; nie gardzą też mniejszymi osobnikami własnego gatunku.

   

Czasami z tych głębin, szczególnie wiosną w okresie tarła gatunków karpiowatych, wyprawiają się na płycizny, gdzie można je spotkać pośród trzcin, u podnóża gęstych skupisk rdestnic czy na dywanach ramienicy. Ich zdobyczą bywają wówczas także pisklęta ptaków wodnych oraz małe ssaki takie jak szczury i myszy, które nieopacznie zapragną skrócić sobie drogę płynąc wpław przez rzekę czy jezioro.

Obserwowanie szczupaków w ich naturalnym środowisku nie jest zadaniem trudnym. Podczas nurkowania wystarczy tylko unikać gwałtownych ruchów, a ukryte w swoich zasadach szczupaki pozwolą zbliżyć się na odległość nawet kilku centymetrów. Często nawet błysk lampy nie jest w stanie ich przepłoszyć. Jeśli nawet odskoczą nieco dalej to i tak bez większego problemu pozwolą się ponownie podchodzić.

   

Znacznie trudniej jest jednak zaobserwować sam atak szczupaka. Jest to bowiem powiązane z jednoczesnym wystąpieniem szeregu uwarunkowań. Istotne znaczenie ma tu znajomość samego akwenu nurkowego, biologii szczupaków, a także pora roku, pora dnia, pogoda, temperatura wody, koncentracja szczupaków i ich potencjalnych ofiar. Wiele z tych czynników jest w oczywisty sposób niezależnych od podwodnego obserwatora, lecz może on i ze swej strony poprzez odpowiedni wybór miejsca obserwacji znacznie zwiększyć szanse na powodzenia takich. W tym celu najlepiej jest poszukać dobrze zacienionych przybrzeżnych ukryć utworzonych przez gałęziach zatopionych drzew, a jeszcze lepiej gęstych krzewów. W miejscach takich występują zwykle duże koncentracje płoci, wzdręgi i okonia, zarówno narybku jak i nieco większych kilku i kilkunastocentymetrowych osobników. Ich, będące zwykle w ciągłym ruchu, stadka przyciągają drapieżników, których nieruchomo zawieszone sylwetki można zwykle zaobserwować pomiędzy oglonionymi gałęziami. W takich miejscach jest zwykle kilka szczupaków różnych roczników. Te najmniejsze będą czyhać na narybek karpiowatych zwykle tuż pod powierzchnią wody. Większe szczupaki, czasami nawet półmetrowej długości mogą być ukryte przy samym dnie. Uderzają zwykle od dołu ku górze, wybierając przy tym okazalsze ofiary.

Atakujący szczupak chwyta zwykle swą zdobycz w okolicach ogona i tak pochwyconą trzyma, aż przestanie się ona wyszarpywać. Wówczas uścisk słabnie na chwilę i szczupak szybkim ruchem przesuwa swoje szczęki wzdłuż ciała ofiary, starając się uchwycić ją wpół. Taki uchwyt uniemożliwia oswobodzenie się zdobyczy nawet jeśli jest niewiele mniejsza od napastnika, a on sam zatapiając, lekko ku tyłowi, zakrzywione zęby w ciele ofiary, może już spokojnie odpłynąć w stronę kryjówki. Dwa kolejne szybkie ruchy i zdobycz początkowo ustawiana jest głową w kierunku przełyku a następnie znika w przestronnych czeluściach szczupakowej paszczy.

Potrzeba zwykle wielu nurkowań i trochę też szczęścia, aby udało się zaobserwować podobne sceny. Szczególnie sprzyjać temu będą ciepłe, słoneczne jesienne dni - najlepsza pora szczupakowych polowań.

W fotografowanie szczupaków w naszych wodach mają zastosowanie przede wszystkim dwie techniki: makrofotografia oraz fotografia zbliżeniowa. Pierwsza z nich pozwala na pokazanie w pełnej okazałości narybku i szczupakowej młodzieży oraz stwarza szanse ma oryginalne portrety większych sztuk.
W technice zbliżeniowej fotografujemy głównie średnie i większe egzemplarze i zależnie od ich wielkości, a także charakteru otoczenia zwykle będziemy mieli do wyboru pokazanie pełnego ujęcia ryby lub, na przykład, tylko jej głowy wraz z płetwami piersiowymi. Szczupak jest dość wdzięcznym tematem fotografii, ponieważ jeśli tylko fotograf nie będzie zachowywał się pod wodą zbyt nerwowo to ma szanse wykonanie kilku a nawet kilkunastu różnych ujęć tej samej ryby.

Jarosław Samsel
samselj@rafy.pl



Copyright © 2003-2004 by Jarosław Samsel - Ocean Instruments Sp. z o.o.
All rights reserved


ustaw jako startową

Zaprenumeruj bezpłatny biuletyn informacyjny

szczegóły


linki
 
REDAKCJA | Copyright © 2002-2017 E-MARKETING
Reklama u nas: info@rafy.pl
Do góry